Jak powinna wyglądać polska droga do normalności

Demokracja do remontu
Skleić Polskę po rządach PiS będzie tak trudno, jak zastawę stołową rozbitą podczas kłótni w rodzinie. Może być potrzebna nowa umowa społeczna, nowy okrągły stół.
Kaczyńskiemu chodzi o państwo scentralizowane, głęboko ingerujące w gospodarkę, edukację, kulturę, społeczeństwo.
Jan Bielecki/East News, Getty Images

Kaczyńskiemu chodzi o państwo scentralizowane, głęboko ingerujące w gospodarkę, edukację, kulturę, społeczeństwo.

Polska po PiS? Czy nie za wcześnie na taki temat? Nie za wcześnie. W końcu minionego roku Witold Gadomski przestrzegł w „Gazecie Wyborczej”, że obie strony obecnego konfliktu w Polsce powinny się starać, aby „jego intensywność była utrzymana w racjonalnych granicach”. Ostrzegł także, by opozycja nie ulegała duchowi „rewanżyzmu” (prezydent i premier przed Trybunał Stanu!), bo to tylko integruje pisowski obóz władzy. Z apelem publicysty można się zgadzać lub nie, ale w jednym Gadomski ma rację: „prawdziwym problemem, z którym będziemy się musieli zmierzyć, gdy PiS odda władzę, będzie naprawa tego, co zostało i jeszcze zostanie zepsute”.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj