Kraj

Co mówi ucho

Serial „Ucho prezesa”: ośmiesza czy ociepla wizerunek władzy?

Prezes (Robert Górski) i jego asystent Płaszczak (Mikołaj Cieślak) w gabinecie. TYM gabinecie. Prezes (Robert Górski) i jego asystent Płaszczak (Mikołaj Cieślak) w gabinecie. TYM gabinecie. materiały prasowe
Wystarczyło parę dni, by satyryczne „Ucho prezesa” stało się jednym z najważniejszych polskich seriali, oglądanym przez miliony widzów. Pytanie, jak wpłynie na notowania PiS i jego prezesa, pozostaje na razie bez odpowiedzi.
Twórcą projektu jest Robert Górski – pomysłodawca, scenarzysta i wykonawca głównej roli w jednym.YouTube/materiały prasowe Twórcą projektu jest Robert Górski – pomysłodawca, scenarzysta i wykonawca głównej roli w jednym.

Blisko 20 mln wyświetleń na YouTube, czyli średnio pięć milionów w ciągu zaledwie dwóch tygodni. Przy promocji ograniczonej głównie do mediów społecznościowych i trailerów, które rozpłynęły się po sieci. Dla porównania: odcinek jednego z najchętniej oglądanych seriali telewizyjnych „M jak miłość” potrafi ostatnio przyciągnąć przed ekrany prawie 6,5 mln widzów. Wynik czterech pierwszych odcinków najsłynniejszego dziś serialu satyryczno-politycznego w Polsce jest więc miarą jego sukcesu, a przy okazji kolejną demonstracją siły internetowych virali.

Polityka 4.2017 (3095) z dnia 24.01.2017; Temat z okładki; s. 15
Oryginalny tytuł tekstu: "Co mówi ucho"

Czytaj także

Społeczeństwo

Lekarka: Polska odwróciła się od pacjentek

„Osoby, które argumentują ten wyrok troską o życie i rodzinę, kradną czas kobietom. Decyzja trybunału sprawi, że te z nich, które chciały być matkami, nigdy nimi nie będą. A nas stawia w sytuacji nieetycznej” – mówi Kaja Filaczyńska, inicjatorka listu otwartego do TK, pod którym podpisało się niemal tysiąc lekarek i lekarzy.

Mateusz Witczak
23.10.2020