Kraj

Dziesięcioro groźnych dzieci

Mizerski na bis

Polityka
Władze Sopotu postanowiły przyjąć dzieci sieroty z ogarniętego wojną syryjskiego Aleppo i zwróciły się o zgodę rządu w tej sprawie.

Na prośbę Sopotu minister Błaszczak zareagował zdecydowanie i zgody odmówił „z uwagi na obecną sytuację Aleppo, a także ze względów na bezpieczeństwo”. W opinii Błaszczaka sieroty z Syrii nie są Polsce potrzebne, gdyż ich obecność może pogorszyć bezpieczeństwo Polski. Dzieci te są ubogie, zaniedbane, nie mają rodziców, i w tej sytuacji nie wiadomo, do czego są zdolne i co im może przyjść do głowy. Dlatego Mariusz Błaszczak uważa, że na przyjęcie takich dzieci Polska nie jest jeszcze przygotowana.

Polityka 6.2017 (3097) z dnia 07.02.2017; Felietony; s. 91
Oryginalny tytuł tekstu: "Dziesięcioro groźnych dzieci"
Reklama

Czytaj także

Kultura

Polonia jest taka jak my. Ewa Winnicka opowiada o polskim Greenpoincie

Mnie ten temat dlatego tak bardzo pociąga, że zmusza do zastanowienia, co to znaczy być w ogóle Polakiem – mówi Ewa Winnicka, autorka książki „Greenpoint. Kroniki Małej Polski”.

Janusz Wróblewski
16.06.2021