Wszystko się poplątało
Francuzi są narodem zewnętrznie ze wszech miar nienagannie poprawnym.

Powoli zbliżają się we Francji wybory prezydenckie i mamy już chyba wyłonioną piątkę liczących się kandydatów. Chyba, gdyż zaplątany w afery finansowe kandydat prawicy François Fillon może być jeszcze zastąpiony przez mniej kontrowersyjnego kandydata. Drugie „chyba”, bo nie powiedział jeszcze ostatniego słowa wieczny pretendent z centrum François Bayrou. Zasadniczo jednak rzecz winna się rozegrać między zdemonizowanymi przez przeciwników i media „skrajnymi” Marine Le Pen na prawicy i Jean-Luc Melanchonem na lewicy, François Fillonem, socjalistą Benoit Hamonem i centrystą Emmanuelem Macronem.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj