Kraj

Port macierzysty

Moja recepta na udane małżeństwo: przebywać jak najwięcej poza domem.

Passent – skądkolwiek wyjdzie – umie trafić tylko do POLITYKI – zadrwił kiedyś Krzysztof Teodor Toeplitz, znakomity autor i przyjaciel. Faktycznie, od kiedy w 1958 r. (59 lat temu) przyszedłem do POLITYKI – nigdy już nie miałem innego adresu dziennikarskiego. Wypływałem w wiele rejsów, ale w końcu zawsze zawijałem do portu macierzystego. Żyję i piszę (dla mnie to prawie synonimy) wystarczająco długo, żeby zdać sobie sprawę, że wieloletnie pożycie z POLITYKĄ było obustronnie korzystne.

Polityka 8.2017 (3099) z dnia 21.02.2017; Felietony; s. 125

Czytaj także

Społeczeństwo

Homofobusy jeżdżą po polskich miastach. Szokują i wykluczają

Homofobusy rozpowszechniają nieprawdziwe informacje na temat osób LGBT. To akcja Fundacji Pro-Prawo do Życia, która wbrew nazwie odmawia osobom nieheteroseksualnym prawa do wolnego od dyskryminacji życia w Polsce.

Agata Szczerbiak
17.07.2020