Kraj

Bezinformacja

Urlopowany rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz potrzebował aż tygodnia, żeby uświadomić sobie, że nazywając przygotowaną przez siebie stronę internetową „dezinformacja.net”, niechcący ujawnił prawdę o samym przedsięwzięciu. A ponieważ mówienie prawdy absolutnie nie leży w jego emploi, no i z pewnością nie pasuje do zadań, jakie postawił przed nim jego bezpośredni i jedyny zwierzchnik, już po tygodniu funkcjonowania nieliczne umieszczone na stronie materiały zostały zastąpione planszą głoszącą: „Bardzo dziękujemy za zainteresowanie tematyką dezinformacji w Polsce.

Polityka 8.2017 (3099) z dnia 21.02.2017; Felietony; s. 129
Reklama

Czytaj także

Kraj

W ciągu roku wymarło nam miasto

W pandemicznych śmierciach Polska pobiła rekordy. W ciągu roku wymarło nam małe miasto wojewódzkie.

Paweł Reszka
06.05.2021