Walcz jak dziewczyna
Zwycięstwo czarnych marszów to przebudzenia się obywatelskiej współodpowiedzialności za rzeczywistość, w której żyjemy, za świat, który przekażemy dzieciom.

Dzień Kobiet. Kwiatkiem sprawy nie załatwimy. „Jak o tym napisać?” – zaczyna zmartwiona Grażyna. „Żeby nie strzelić sobie w kolano” – Sylwia chwyta w pół słowa. „Bo kim tak naprawdę jesteśmy?”.

Między pierwszym czarnym marszem a Dniem Kobiet 2017 minęło prawie pięć miesięcy. Jak grzyby po deszczu wyrosły grupy kobiece, oddolne, niehierarchiczne; powstały też organizacje z wyraźniejszą strukturą. Te, które maszerowały parasolka w parasolkę, chcą zostać razem, żeby stać murem wobec zagrożeń dzisiejszego świata.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj