W Polskim Radiu jak w latynoskiej telenoweli

Radio San Escobar
Wybory prezesa Polskiego Radia przypominają latynoską telenowelę z elementami barejowskiej klasyki w stylu łubu-dubu. Koniec niby bliski, ale od zwrotów akcji kręci się w głowie.
Radio, szczególnie na antenie informacyjnego PR 24, lubi być blisko Kościoła, ale i ludzi władzy.
Krystian Maj/Forum

Radio, szczególnie na antenie informacyjnego PR 24, lubi być blisko Kościoła, ale i ludzi władzy.

Wydarzenia biegły zgodnie z planem do piątkowego wieczora 17 lutego. Dzień wcześniej Barbara Stanisławczyk-Żyła została wybrana na czteroletnią kadencję prezesa PR głosami trójki członków RMN z nominacji PiS (pierwszy raz na to stanowisko została wybrana przez nową władzę rok temu). Akcja gwałtownie przyspieszyła następnego dnia po południu, gdy stara/nowa prezes (dziennikarka, geodetka z wykształcenia) złożyła dymisję. Do dziś o jej przyczynach niczego poza plotkami nie wiadomo.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj