Kraj

Razem czyli jak?

Zjednoczenie opozycji może się udać

Niestety, trzeba liczyć się z tym, że rozkład głosów czynnego elektoratu może się przez najbliższe kilkanaście miesięcy nie zmienić istotnie na korzyść opozycji. Niestety, trzeba liczyć się z tym, że rozkład głosów czynnego elektoratu może się przez najbliższe kilkanaście miesięcy nie zmienić istotnie na korzyść opozycji. Marek Lasyk / Reporter
Zjednoczenie opozycji wydaje się marzeniem ściętej głowy, które może się jednak udać, jeśli głowa woli nie być ścięta.
Nie można wykluczyć, że Kaczyński, Ziobro, Błaszczak, Macierewicz, Kuchciński, Kurski i cała pisowska spółka jeszcze za mało dokuczyli liderom opozycji, by ich zmobilizować do skoncentrowania się na walce o zmianę władzy.Adrian Grycuk/Wikipedia Nie można wykluczyć, że Kaczyński, Ziobro, Błaszczak, Macierewicz, Kuchciński, Kurski i cała pisowska spółka jeszcze za mało dokuczyli liderom opozycji, by ich zmobilizować do skoncentrowania się na walce o zmianę władzy.

Anty-PiS czeka wyborów jak kania dżdżu. Ale opowiada o nich jak o żelaznym wilku. A wilk tuż. Jeśli nic się nie zmieni, za półtora roku opozycja może stać się jeszcze bardziej opozycją – nie tylko w Senacie i Sejmie, lecz także w radach wielu województw, powiatów i gmin, w których rządzi.

Jeżeli prawo nie zostanie zmienione, 11 listopada 2018 r. wybierzemy nowe samorządy. Wiele jednak wskazuje, że data będzie inna. W parlamencie już leży petycja, by ją zmienić, bo 11.

Polityka 10.2017 (3101) z dnia 07.03.2017; Temat tygodnia; s. 14
Oryginalny tytuł tekstu: "Razem czyli jak?"

Czytaj także

Społeczeństwo

Wojna państwa Marcinkiewiczów

Historia Izabeli i Kazimierza Marcinkiewiczów toczy się jak wieloodcinkowy serial. Ale to, co długo było celebrycką, plotkarską farsą, w najnowszych odsłonach nabiera cech greckiej tragedii. Spór byłego premiera z byłą żoną to przypadek rozwodu publicznego, z wykorzystaniem mediów oraz nowych instytucji prawnych.

Martyna Bunda
06.08.2019