Kraj

Gogolizacja

Prowincja nie jest dziś określeniem geograficznym, tylko mentalnościowym.

Dzień po słynnym meczu San Escobar–Polska, 27:1, Grażyna jedzie brukselskim autobusem. Naraz ruch staje, rozdzierają się syreny, błyskają niebieskie koguty. Policyjne motocykle śmigają we wszystkich kierunkach, na ulicy mrowi się od czarnych aut. Oblegają je mężczyźni o wygolonych czaszkach, stroje pod kolor samochodów. Z przejęciem nadają coś do własnych rękawów. Pasażerowie autobusu przyklejają nosy do okien. Z pobliskiego hotelu wynurza się świta – ktoś z laptopem, parę osób ze smartfonami przy uchu, kilku osiłków taszczy stroje w celofanowych pokrowcach.

Polityka 12.2017 (3103) z dnia 21.03.2017; Felietony; s. 105
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021