Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Smutek wuefisty

Sprawa żagańska wywołała dyskusję, czy obecnie w naszym kraju wuefiści mogą mieć opozycyjne poglądy polityczne?

Debata nad wotum nieufności dla premier Beaty Szydło pokazała, że Polska pod rządami PiS kwitnie, czego najlepszym dowodem były rozmieszczone w kuluarach Sejmu plansze poświęcone temu tematowi. Już z samych tych plansz wynika, jak wielkim dobrem dla Polski jest obecny rząd. Ale jestem przekonany, że pani premier nie spocznie na laurach i na kolejnych planszach, które – miejmy nadzieję – zostaną rozstawione w Sejmie już niedługo, ona i jej rząd wypadną jeszcze korzystniej.

Szydło zapewnia, że pod rządami PiS zwykłym Polakom będzie się żyło coraz lepiej. Jest też szansa, że coraz gorzej będzie się żyło osobom podszywającym się pod zwykłych Polaków, takim jak wuefista z Żagania, który na swoim profilu na Facebooku dopuścił się udostępnienia kilku odcinków „Ucha prezesa”, a także antyrządowych rysunków satyrycznych oraz logo Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Na szczęście wpadł po anonimie czujnego rodzica wysłanym do starosty powiatu, który niezwłocznie wysłał pismo do dyrektora szkoły z wnioskiem o zajęcie się sprawą, ten zaś przekazał sprawę rzecznikowi dyscyplinarnemu dla nauczycieli przy wojewodzie, który wszczął postępowanie zakończone oskarżeniem wuefisty „o uchybienie godności zawodu i obowiązkom nauczyciela przez prezentowanie w mediach społecznościowych wypowiedzi pełnych agresji wobec Kościoła katolickiego i władz państwowych”.

Zdemaskowany wuefista nie wyraża skruchy i grozi w mediach, że udostępni wszystkie odcinki „Ucha prezesa”, co potwierdza, że jest chorą z nienawiści osobą o skłonnościach prosatyrycznych, którą należy trzymać jak najdalej od dzieci. Moim zdaniem warto również zbadać, czy nie jest on częścią większej siatki wymieniającej się w internecie satyrycznymi treściami w celu uwłaczania godności zawodu nauczyciela, państwa i Kościoła katolickiego.

Polityka 15.2017 (3106) z dnia 11.04.2017; Felietony; s. 4
Reklama