Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Pisowskie religianctwo

Tydzień w polityce

Już niedługo Święta Wielkiej Nocy, naturalną więc rzeczy koleją myśli kierują się ku sprawom nadprzyrodzonym, które niekiedy albo mieszają się ze sprawami doczesnymi, albo też zdarza się, że bywają z nimi zmieszane (co nie jest tym samym).

Korzystając z posiadania w Sejmie większości, PiS przegłosował uchwałę w setną rocznicę objawień fatimskich.

Forsując tę uchwałę, PiS otworzył sobie nowy front, wszedł w cichy, ale długotrwały i tlący się konflikt z większością polskich katolików. Jest to konflikt, którego istota umyka komentatorom ze środowisk tradycyjnie antyklerykalnych. Opisując krytycznie polską rzeczywistość, przedstawiciele tego nurtu opinii publicznej uznają za jedynie właściwy i normatywnie czysty rozdział Kościoła od państwa wedle modelu, nazwijmy to, francuskiego, w którym państwo jest nie tyle neutralne światopoglądowo, ile laickie, przy czym laickość ta nie jest jakąś tam sobie neutralną bezświatopoglądową świeckością, ale sama jest światopoglądem na sprawy publiczne. Rzecz w tym, że we Francji takie ukształtowanie się laickości i formy rozdziału Kościoła od państwa było długim, burzliwym, a niekiedy krwawym procesem, który trwał ponad 150 lat, a zakończył się, kiedy Charles de Gaulle, bardzo tradycjonalny katolik wychowany w duchu monarchizmu, uznał w 1957 r., że „Francja jest chrześcijańska, ale Republika laicka”.

Utrwalone i żywe formy współżycia ze sobą ludzi, grup społecznych i instytucji biorą się z ciągłości praktyk takiego współżycia i tego, że – z grubsza rzecz biorąc – większości zainteresowanych te praktyki odpowiadają. Wbrew twierdzeniom wyznawców sielankowej wizji historii głoszących, że w Polsce Kościół zawsze był z Narodem, a Naród z Kościołem i jedno za drugim stało murem, historia relacji dążeń narodowych i niepodległościowych z katolicyzmem wcale łatwa i nieskomplikowana nie była. Niemniej poprzez różne konflikty i zawirowania wszystko się po 1989 r.

Polityka 15.2017 (3106) z dnia 11.04.2017; Komentarze; s. 9
Oryginalny tytuł tekstu: "Pisowskie religianctwo"
Reklama