Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Kraj

Poniżone państwo

Tydzień w polityce

Mechanizmy, które funkcjonowały w życiu publicznym w PRL, a w szczególności w PZPR, powróciły.

Gdy pragnie się robić karierę i awansować, nie można kwestionować linii partii. Dotyczy to nie tylko rządzącego ugrupowania, ale także struktur państwowych, gdyż nasze państwo stało się łupem partyjnym.

Gdy w listopadzie 2015 r. poznałem skład rządu Prawa i Sprawiedliwości, uznałem, że od tej pory nic nie powinno mnie już zdziwić w poczynaniach tego ugrupowania. PiS wrócił do władzy w wersji „hard”, z niemałą domieszką szaleństwa. A jednak zostałem zaskoczony, gdy 10 kwietnia – w siódmą rocznicę katastrofy smoleńskiej – „eksperci” powołani przez Antoniego Macierewicza, występujący jako podkomisja do spraw zbadania przyczyn katastrofy, w trakcie uroczystego spotkania z udziałem Jarosława Kaczyńskiego w Wojskowej Akademii Technicznej ogłosili, że bezpośrednią przyczyną tragedii był wybuch bomby termobarycznej.

Polityka 16.2017 (3107) z dnia 18.04.2017; Komentarze; s. 9
Oryginalny tytuł tekstu: "Poniżone państwo"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >