Co pozostało z Czarnego Protestu

Parasolki i parasole
Co zostało z energii Czarnego Protestu w pół roku po tamtych wydarzeniach? Wypaliło się, czy jednak mamy nowe otwarcie do wspólnej kulturowej rewolucji?
Czarny protest w Brukseli przed siedzibami Komisji Europejskiej, Rady UE i Ambasady RP
Marta Darowska/Reporter

Czarny protest w Brukseli przed siedzibami Komisji Europejskiej, Rady UE i Ambasady RP

Jesienią 2016 r. czas wydawał się sprzyjać kobietom. Podczas gdy Polki wychodziły gromadnie na ulice, w trzech innych krajach ważyły się losy tych, które spróbowały sięgnąć po najwyższe stanowiska w państwach. W drugich turach wyborów prezydenckich startowały jednocześnie Hillary Clinton w USA, Cecka Czaczewa w Bułgarii i Maia Sandu w Mołdawii. Na półkach księgarń stały książki pisane przez socjologów mówiące, że XXI w. będzie stuleciem kobiet, a nowy typ podmiotowości, wyposażony w kobiece, miękkie kompetencje, miał być odpowiedzią na trudności współczesnej polityki i gwarancją pokoju.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj