Dziwna kariera Wacława Berczyńskiego

Ekspert we mgle
Rząd PiS naszą narodową tragedię, jaką była katastrofa smoleńska, oddał w ręce ludzi, którzy zrobili z niej trampolinę do kariery. To przypadek Wacława Berczyńskiego.
Berczyński został przez Macierewicza mianowany szefem podkomisji smoleńskiej, bo jako jedyny spośród 21 członków mógł się w ogóle pochwalić w przeszłości pracą w firmie lotniczej.
Adam Chełstowski/Forum

Berczyński został przez Macierewicza mianowany szefem podkomisji smoleńskiej, bo jako jedyny spośród 21 członków mógł się w ogóle pochwalić w przeszłości pracą w firmie lotniczej.

Ma 71 lat. Polonus z Filadelfii, od – i do – niedawna przewodniczący rządowej podkomisji ds. ponownego zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej. Ostatnio wywołał sensację, najpierw oświadczając, że na pokładzie tupolewa doszło (prawie na pewno) do wybuchu bomby termobarycznej, a potem, że to on stał za zerwaniem rządowego przetargu wartości 16,5 mld zł na helikoptery, gdy wybrane zostały francuskie caracale. Zrobił to niejako mimochodem, udzielając wywiadu dla „Dziennika Gazety Prawnej” na temat prac podkomisji.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj