Sędzia Muszyński hurtowo zamawiał ekspertyzy. Mamy niby-Trybunał pełen niby-sędziów

Outsourcing dla niby-Trybunału
Dlaczego Mateusz Muszyński zlecał hurtowe tworzenie opinii dla TK prawnikom, których nikt szerzej nie zna?
Mariusz Muszyński zawierał umowy z niespecjalnie znanymi prawnikami.
Mateusz Wlodarczyk/Forum

Mariusz Muszyński zawierał umowy z niespecjalnie znanymi prawnikami.

Niejaki Mariusz Muszyński udowodnił właśnie (kolejny raz), że nie nadaje się na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Słusznie więc nim nie jest.

Okazuje się, że pan Mariusz Muszyński, działając w imieniu Trybunału Konstytucyjnego, zawierał umowy z niespecjalnie znanymi prawnikami o sporządzanie projektów opinii, zarządzeń i postanowień w sprawach skarg konstytucyjnych i wniosków wpływających do sądu konstytucyjnego.

Sędzia szuka pomocy u nieznanych ekspertów

Pan Muszyński cieszy się szczególnymi względami pani Julii Przyłębskiej, mającej według aktualnie rządzącej partii kierować ciałem mającym (za rażące polszczyznę powtórzenia przepraszam, ale sytuacja ich wymaga – KB) być obecnie Trybunałem Konstytucyjnym (a w rzeczywistości stanowiącym jego nawet nie atrapę, lecz karykaturę).

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną