Czy Komitet Obrony Demokracji wyjdzie z kryzysu?

KOD w sieci
Kiedy powstawał Komitet Obrony Demokracji, ludzie skrzykiwali się na Fejsie. Zaufali sobie, a potem boleśnie się przekonali, że nie każdemu można ufać. Wielu mówi, że nikt tak nie zaszkodził ruchowi, jak Piotr Chabora. Tajemnicza postać.
Przedstawiciele KOD odbierają Nagrodę Parlamentu Europejskiego. Od lewej: Piotr Chabora, Małgorzata Lech-Krawczyk, Radomir Szumełda, Mateusz Kijowski, Magdalena Filiks, Jarosław Marciniak, Krzysztof Król.
Adam Chełstowski/Forum

Przedstawiciele KOD odbierają Nagrodę Parlamentu Europejskiego. Od lewej: Piotr Chabora, Małgorzata Lech-Krawczyk, Radomir Szumełda, Mateusz Kijowski, Magdalena Filiks, Jarosław Marciniak, Krzysztof Król.

Krzysztof Król, członek poprzedniego zarządu stowarzyszenia KOD, z własnego doświadczenia z czasów działalności w KPN wie, że nie da się stworzyć sprawnej organizacji z całkowicie wolnych elektronów. – Kiedy jakiś ruch społeczny tworzą ludzie z jednego środowiska, szanse na rozwój są duże – mówi. – A w KOD na początku nikt nikogo nie znał. Dlatego kryzysy były nieuniknione. I nastąpiły.

Joanna Roqueblave, która z zarządu KOD odeszła w lipcu 2016 r.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj