WAT obala teorię ws. wybuchu na pokładzie tupolewa. PiS zataja te ustalenia
Zawadzenie o brzozę, a nie eksplozja bomby, było bezpośrednią przyczyną wypadku.
Przeprowadzane na WAT eksperymenty i obliczenia dowodziły, że prezydencki tupolew musiał przed runięciem w ziemię stracić kawałek skrzydła.
Filip Klimaszewski/Agencja Gazeta

Przeprowadzane na WAT eksperymenty i obliczenia dowodziły, że prezydencki tupolew musiał przed runięciem w ziemię stracić kawałek skrzydła.

Mit mitem – ale co z tego? Analizy ekspertów? Tym gorzej dla analiz i ekspertów. O faktach – prawdzie w końcu – nie wspominając. Tak można skomentować zatajenie przez słynną „podkomisję smoleńską” kierowaną przez równie już słynnego dr. Wacława Berczyńskiego analiz autorstwa naukowców Wojskowej Akademii Technicznej. Wnioski fachowców z WAT nie pasowały bowiem do hipotez na temat katastrofy 10 kwietnia 2010 r. propagowanych przez podkomisję – zwłaszcza tej o wybuchu na pokładzie ładunku termobarycznego.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną