Kraj

Jak nie on, to kto?

Czy prokurator Pasionek odkryje tajemnicę katastrofy smoleńskiej

Prokurator Marek Pasionek Prokurator Marek Pasionek Witold Rozbicki / Reporter
Walcząc z mafią, prokurator Marek Pasionek nauczył się, że czasem nie ma miejsca na skrupuły. To nie przypadek, że właśnie jemu powierzono śledztwo smoleńskie.
Krótko po przejęciu władzy przez PiS prokurator Pasionek powrócił do śledztwa smoleńskiego.Stefan Maszewski/Reporter Krótko po przejęciu władzy przez PiS prokurator Pasionek powrócił do śledztwa smoleńskiego.

Marek Pasionek mówi o sobie niechętnie. O życiu osobistym wcale. – Proszę mu się nie dziwić, przecież polowali na niego najwięksi bandyci w kraju – mówi Małgorzata Wassermann, dla której Pasionek to wzór prokuratora. – Kiedy zaczynałam swoją przygodę z prawem, prokurator Pasionek był już legendą. Człowiekiem ścigającym i wsadzającym za kratki bandytów, z którymi inni sobie nie radzili. Od początku też walczył o prawdę o katastrofie smoleńskiej, choć utrudniano mu pracę.

Polityka 24.2017 (3114) z dnia 12.06.2017; Polityka; s. 29
Oryginalny tytuł tekstu: "Jak nie on, to kto?"

Czytaj także

Rynek

Bo zupa była za droga. Domowa przemoc majątkowa

Kto ma pieniądze, ten ma władzę. W polskich domach pieniądze mają z reguły mężczyźni. I wykorzystują to. Tak rodzi się przemoc ekonomiczna.

Adam Grzeszak, Magdalena Kicińska
11.05.2017