Kraj

Nasza nowa religia

Oto nowa religia rodząca się na naszych oczach. Bez zaświatów, mesjaszy i wstawania z grobów.

Gdzie się podziało nasze lepsze życie? Czyżbyśmy jeszcze wierzyli w zaświaty i rajskie ogrody? Już prędzej w to, że nasze umysły mogą zostać skopiowane i żyć będą nadal w nowym ciele, a żeby było jeszcze pewniej – w sieciowej chmurze. Sieć jest naszą ziemią i rajem. Jej ciało jest uniwersalne i nieskończone. Skoro można nas rozłożyć na bity informacji, to możemy się zagnieździć w każdym nośniku – organicznym i nieorganicznym. Skończy się nam jedno ciało, sprawimy sobie drugie albo przeniesiemy się na twardy dysk.

Polityka 26.2017 (3116) z dnia 27.06.2017; Felietony; s. 96

Czytaj także

Ludzie i style

Związki romantyczne: zachowania, które wydają się normalne, a są toksyczne

Zdarza się, że mylimy zachowania, które są do zaakceptowania, z takimi, które stopniowo nasze związki wyniszczają.

Polityka.pl
13.05.2017