Z życia sfer

PiS uruchamia inteligencję
Zgadzam się z prezesem, że inteligencja PiS nie jest szczególnie wysoka i wymaga rewitalizacji.

W kręgach opozycji trwa dyskusja, czy w dalszym ciągu straszyć PiS-em, czy też PiS jest już tak straszny, że nie da się nim nikogo bardziej nastraszyć i można się zająć czymś innym, np. wymyślaniem programu. Na razie przeważa pogląd, żeby jednak straszyć, zwłaszcza że są jeszcze spore rezerwy – wystarczy posłuchać Beaty Szydło i Mariusza Błaszczaka czy przeczytać wydaną właśnie książkę o Antonim Macierewiczu.

Jeśli idzie o Beatę Szydło, to jako premier jest już tak straszna, że Jarosław Kaczyński musiał podjąć decyzję, iż na kongresie PiS wystąpi zamiast niej wicepremier Morawiecki.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj