Kraj

PiS uruchamia inteligencję

Z życia sfer

Zgadzam się z prezesem, że inteligencja PiS nie jest szczególnie wysoka i wymaga rewitalizacji.

W kręgach opozycji trwa dyskusja, czy w dalszym ciągu straszyć PiS-em, czy też PiS jest już tak straszny, że nie da się nim nikogo bardziej nastraszyć i można się zająć czymś innym, np. wymyślaniem programu. Na razie przeważa pogląd, żeby jednak straszyć, zwłaszcza że są jeszcze spore rezerwy – wystarczy posłuchać Beaty Szydło i Mariusza Błaszczaka czy przeczytać wydaną właśnie książkę o Antonim Macierewiczu.

Jeśli idzie o Beatę Szydło, to jako premier jest już tak straszna, że Jarosław Kaczyński musiał podjąć decyzję, iż na kongresie PiS wystąpi zamiast niej wicepremier Morawiecki.

Polityka 28.2017 (3118) z dnia 11.07.2017; Felietony; s. 4
Oryginalny tytuł tekstu: "PiS uruchamia inteligencję"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021