Powietrze w Polsce
Kornel Makuszyński nie znosił białych pantofli, nie palił papierosów z ustnikami, miał centralne ogrzewanie i nie lubił buraków.

Przedwojenna Astoria była stolikowo podzielona. Przy oknie po prawej stronie siadywali endecy i prawicowcy różnych odcieni; po lewej pikadorczycy (zwani później skamandrytami) ze Słonimskim i Tuwimem na czele. Stoły zachowywały zdecydowaną odrębność i pewnie tak by trwało, gdyby nie... Makuszyński. „Kornel – pisze Słonimski w „Alfabecie wspomnień” – w swojej kordialnej potrzebie przyjaźni przekraczał nieraz linię demarkacyjną”. Pewnego razu lewicowa Astoria postanowiła zrobić Makuszyńskiemu imieninowy prezent.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj