Tortur w Polsce nie ma. Ale tylko w kodeksie karnym
Polska nie jest wyjątkowym krajem w Europie, jeśli chodzi o przypadki „nadużywania środków przymusu bezpośredniego”, jak elegancko nazywa się pobicia i tortury.
Poza przeludnieniem i zbyt rzadką możliwością kąpieli, oenzetowski Komitet Praw Człowieka zwrócił uwagę, że przypadki pobić i śmierci w polskich więzieniach nie są rzetelnie wyjaśniane.
PantherMedia

Poza przeludnieniem i zbyt rzadką możliwością kąpieli, oenzetowski Komitet Praw Człowieka zwrócił uwagę, że przypadki pobić i śmierci w polskich więzieniach nie są rzetelnie wyjaśniane.

Skuty więzień, któremu podano zastrzyk uspokajający, został pobity pięścią przez strażnika. Wszystko widać na nagraniach. Funkcjonariusze więzienni zgłosili to kierownictwu zakładu karnego. Dyrektor i szef ochrony uznali, w zachowaniu strażnika nie ma „niezgodności z prawem”. I że był to „sposób niekonwencjonalnego dopinania kajdan”. Sprawę prowadzi Helsińska Fundacja Praw Człowieka, do której skargę napisali inni funkcjonariusze tego więzienia.

Jak pokazał eksperyment Zimbardo, skłonność do nadużywania władzy, w tym przemocy fizycznej, a nawet skłonność do znęcania się nad słabszym i bezbronnym, leży w ludzkiej naturze.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną