Jak się wykorzystuje historię w bieżącej polityce

Prawa do prawd
Rozmowa z dr Aleksandrą Gliszczyńską-Grabias, ekspertką Rady Europy, o tym, jak pamięć narodowa i historia są wykorzystywane przez polityków i prawników.
Protest pod ambasadą turecką w Jerozolimie w 100. rocznicę ludobójstwa Ormian. Chłopiec trzyma historyczne zdjęcie przedstawiające masowy grób. Szacuje się, że w 1915 r. z rąk Turków zginęło ok. 1,5 mln Ormian. Zbrodnię nazwano pierwszym ludobójstwem XX w.
Omer Messinger/Sipa USA/EAST NEWS

Protest pod ambasadą turecką w Jerozolimie w 100. rocznicę ludobójstwa Ormian. Chłopiec trzyma historyczne zdjęcie przedstawiające masowy grób. Szacuje się, że w 1915 r. z rąk Turków zginęło ok. 1,5 mln Ormian. Zbrodnię nazwano pierwszym ludobójstwem XX w.

Ewa Siedlecka: – Co to są prawa pamięci?
Dr Aleksandra Gliszczyńska-Grabias: – Jest to koncepcja, która wciąż ewoluuje. Można jednak uznać, że generalnie są to prawa, za pomocą których kształtuje się pamięć o przeszłości. Jedne przyjmują postać przepisów prawa karnego, inne – tylko uroczystych deklaracji, np. w formie uchwał parlamentów upamiętniających dane zdarzenie. Zwolennicy ich przyjmowania twierdzą, że mają one na celu zachowanie pamięci o prawdzie historycznej.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj