Kraj

Na linii strzału

Państwo nie będzie pomagać organizacjom ratującym kobiety

Wystarczyły dwa lata, aby zniszczyć bardzo długo budowaną sieć wsparcia dla ofiar przemocy. Państwo ograniczyło finansowanie organizacji zajmujących się ratowaniem kobiet.

Budowanego przez lata systemu wyciągania kobiet z przemocowych domów już nie ma. Wystarczyły dwa lata. Pomoc praktycznie zniknęła. Państwo wycofało wsparcie finansowe, a największe firmy, które kiedyś finansowały ową pomoc, chcą podobać się rządowi. Organizacje zajmujące się pracą u podstaw z całej Polski ledwo przędą. Były mieszkania czasowe, gdzie mogły się schronić kobiety uciekające z domów, zwykle z dziećmi? Była pomoc psychologiczna i lekarska? No to nie ma. Dziś kobieta, chcąca uciec od przemocy, powiadomiwszy policję, może założyć Niebieską Kartę i udać się do noclegowni w najbliższym mieście wojewódzkim.

Reklama

Czytaj także

Historia

Rozmowa z Davidem Martelo, uczestnikiem rewolucji goździków

O portugalskiej rewolucji goździków sprzed 45 lat opowiada jej uczestnik David Martelo.

Krzysztof Kubiak, Tadeusz Zawadzki
23.04.2019
Reklama