Kraj

Na linii strzału

Państwo nie będzie pomagać organizacjom ratującym kobiety

Wystarczyły dwa lata, aby zniszczyć bardzo długo budowaną sieć wsparcia dla ofiar przemocy. Państwo ograniczyło finansowanie organizacji zajmujących się ratowaniem kobiet.

Budowanego przez lata systemu wyciągania kobiet z przemocowych domów już nie ma. Wystarczyły dwa lata. Pomoc praktycznie zniknęła. Państwo wycofało wsparcie finansowe, a największe firmy, które kiedyś finansowały ową pomoc, chcą podobać się rządowi. Organizacje zajmujące się pracą u podstaw z całej Polski ledwo przędą. Były mieszkania czasowe, gdzie mogły się schronić kobiety uciekające z domów, zwykle z dziećmi? Była pomoc psychologiczna i lekarska? No to nie ma. Dziś kobieta, chcąca uciec od przemocy, powiadomiwszy policję, może założyć Niebieską Kartę i udać się do noclegowni w najbliższym mieście wojewódzkim.

Polityka 40.2017 (3130) z dnia 03.10.2017; Komentarze; s. 7
Oryginalny tytuł tekstu: "Na linii strzału"

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Niezbędnik

Lefebryści. Schizmatycy w łonie Kościoła katolickiego

Papież Franciszek i jego poprzednik Benedykt XVI wykonali pewne gesty wobec tradycjonalistycznego Bractwa św. Piusa X. Czy może dojść do pojednania? I jakie pole manewru mają obie ze stron, skoro każda z nich uważa, że to ta druga powinna się nawrócić?

Roman Graczyk
05.11.2019