Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Kto buduje, kto niszczy

Tydzień w polityce

Jakże często, zwłaszcza teraz za władzy PiS, słyszymy: „Co ta Bruksela znowu wymyśliła” albo „Unia nam narzuca”. Ale polski rząd i europosłowie też biorą udział w pracach, negocjacjach i decyzjach Unii. Czy robią to dobrze?

Głośny od jakiegoś czasu jest temat różnej jakości produktów. To znaczy, nareszcie udaje nam się przebić z żądaniem doprowadzenia w Unii Europejskiej do sytuacji, w której ta sama marka w tym samym opakowaniu będzie sprzedawała wszędzie to samo. Każdy zna sławetną „chemię z Niemiec”, czyli np. proszki do prania niby te same, a jednak inne, bo przywiezione prosto z Niemiec, nie kupowane w Polskich sieciówkach i wg oceny użytkowników – lepsze. Innym znanym przykładem jest krem czekoladowy, który w krajach zachodnich jest bardziej kremowy niż w naszej części Europy, ciasteczka, które tam zawierają masło, a na nasz rynek olej palmowy itp. Aby prawo europejskie zmienić, poprawić, uwspólnotowić, Komisja Europejska musi przygotować propozycję, która jest przekazywana do Rady, gdzie spotykają się ministrowie odpowiedniego resortu z 28 krajów albo osoby z nimi współpracujące, oraz do Parlamentu Europejskiego, gdzie trafia do odpowiedniej komisji i tam pracują nad nią europosłowie.

Negocjacje między tymi instytucjami często są bardzo trudne i żmudne. Szkopuł polega na tym, że ci, których dane prawo w życiu codziennym będzie dotyczyło, mogą dokładnie sprawdzić, jakie poprawki nanosił który europoseł i jak głosowała europosłanka, ale normalny śmiertelnik nie ma informacji o tym, co robią ich przedstawiciele w Radzie. Poza doniesieniami medialnymi, a te są albo udzielane na konferencjach prasowych przez ministrów, albo wyrywane „po znajomości” od uczestników obrad i przekazywane dalej, bardzo trudno dowiedzieć się, czy rząd rzeczywiście jest aktywny, skuteczny i czy reprezentuje oczekiwania swoich obywateli. Często nie wiemy, jak argumentują i jak głosują nad zaproponowanymi rozwiązaniami nasi wysłannicy z Polski, jakiego szczebla są to wysłannicy, czy minister uczestniczy osobiście czy tylko jacyś zastępcy?

Polityka 40.2017 (3130) z dnia 03.10.2017; Komentarze; s. 8
Oryginalny tytuł tekstu: "Kto buduje, kto niszczy"
Reklama