Tusk krzyczy „alarm” i ma rację
Sytuacja wygląda źle. Nie ma na politycznej scenie partii, która mogłaby zagrozić PiS, ciągnącemu Polskę w sam środek bagna.
Jest jakaś nadzieja, że PiS przejmie bardziej rozsądna frakcja prawicy.
PiS/Facebook

Jest jakaś nadzieja, że PiS przejmie bardziej rozsądna frakcja prawicy.

Na Twitterze Tusk pisze tak: „Alarm! Ostry spór z Ukrainą, izolacja w Unii Europejskiej, odejście od rządów prawa i niezawisłości sądów, atak na sektor pozarządowy i wolne media – strategia PiS czy plan Kremla? Zbyt podobne, by spać spokojnie”. Niczego nowego nie mówi, ale jeśli już nawet Tusk, z jego pozycji, zaczyna histeryzować, znaczy, że albo się nawalił i drunkpostuje, albo już na serio jesteśmy w zadzie głębokim.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną