Inteligent cham
Zakompleksiony inteligent wstydzi się siebie, gotów kierować ostrze frustracji i agresji raczej na swoich pobratymców, niż na społecznego „tubylca”.

Całą naszą klasę, znaczy się klasę inteligencką, rozpalił niedawno spór o niesłychanie wulgarne zachowanie pewnego pisarza, który był łaskaw w arcyżartobliwy sposób znieważyć pewne osoby, przywołując w ich kontekście drażliwy problem odpłatnych usług seksualnych. Dla uściślenia, spór dotyczył nie tyle owego literata, lecz pewnych prominentnych dam, które ociągały się ze słowami potępienia, a nawet coś jakby na kształt, że niby broniły kolegi, iż jest taki, że tak już ma w swoim stylu bycia. Filut znaczy, i drapichrust.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj