Odwieczny konflikt Kaczyńskiego z Michnikiem

Wojna trzydziestoletnia
Batalia polityczna, jaka toczy się w coraz to nowych odsłonach, to wciąż to samo starcie dwóch koncepcji państwa i polskości. Jedną z nich określa Jarosław Kaczyński, drugą Adam Michnik – odwieczni adwersarze, którzy swoje debaty toczyli już na długo przed powstaniem PiS.
Jeśli Kaczyński docenia za coś Michnika, „Gazetę Wyborczą”, Unię Demokratyczną czy w ogóle drugą stronę sporu, to może być to tylko skuteczność, nigdy idea.
Adam Warżawa/PAP

Jeśli Kaczyński docenia za coś Michnika, „Gazetę Wyborczą”, Unię Demokratyczną czy w ogóle drugą stronę sporu, to może być to tylko skuteczność, nigdy idea.

Im większe piętno odciska na kształcie Polski Jarosław Kaczyński, tym lepiej widać, jakim państwem Polska była. Konstytucję zaczęliśmy czytać dopiero wtedy, gdy przestała cokolwiek znaczyć. Dowiedzieliśmy się, czym zajmuje się Sąd Najwyższy, a czym Krajowa Rada Sądownictwa, gdy żegnały się z niezależnością. Zrozumieliśmy w ogóle, jakie jest znaczenie takiego pojęcia jak trójpodział władzy, gdy ulegał likwidacji. Przede wszystkim jednak zrozumieliśmy, na czym polega liberalizm, główna ofiara polityki Kaczyńskiego.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną