Wysadzanie pamięci
Najłatwiej oczywiście wysadzić w powietrze. Przyjdzie walec i wyrówna.

Tadeusz Zieliński (autor projektów m.in. ambasady chińskiej w Warszawie, polskiej w Phenianie, gmachu FAO w Rzymie) opowiadał, jak to Lew Rudniew zebrał architektów polskich, by przy pomocy balona na uwięzi pokazać im plastycznie wysokość przyszłego Pałacu Kultury i Nauki, a nasi specjaliści wołali jednym niemalże chórem: „Wyżej! Wyżej!”. Nie było w tych okrzykach służalczości, gdyż do Kremla i tak nie docierały, a tutaj mogły zirytować tylko radzieckich inżynierów, którzy taką, a nie inną wysokość przewidzieli.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj