Antoni Macierewicz dokończył właśnie czyszczenie kadr w państwowej zbrojeniówce
Odwołanych prezesów spółek nie uratowały nawet rekordowe wyniki (PCO) czy zasługi dla branży (Rosomak). Prezesi musieli zrobić miejsce dla zaufanych ministra, który traci wpływy i rozprowadza swoich ludzi w branży.
Macierewicz ma świadomość, że sam może stracić stanowisko, a z pewnością straci kontrolę nad zbrojeniówką. Mebluje ją więc po swojemu.
Jakub Orzechowski/Agencja Gazeta

Macierewicz ma świadomość, że sam może stracić stanowisko, a z pewnością straci kontrolę nad zbrojeniówką. Mebluje ją więc po swojemu.

Prezes Ryszard Kardasz z sukcesem zarządzający PCO (Przemysłowe Centrum Optyki) jeszcze miesiąc temu chwalony był przez przedstawicieli resortu za terminową realizację zamówień i wyniki finansowe. Zarządzana przez niego spółka zamknie ten rok sprzedażą na poziomie 250 mln zł i zyskiem ponad 30 mln zł. Z czego część przychodów stanowi eksport, stanowiący piętę achillesową polskiej branży zbrojeniowej.

Spółka była w tak dobrej formie, że mogła pozwolić sobie na wypłacenie pracownikom 15.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną