Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Łącznicy u Morawieckiego

Na fot. od prawej: Joanna Kopcińska, Marek Suski i Michał Dworczyk. Na fot. od prawej: Joanna Kopcińska, Marek Suski i Michał Dworczyk. Adam Chełstowski / Forum

Zmiany w Kancelarii Premiera były oczywistą konsekwencją awansu Mateusza Morawieckiego, ale mało kto spodziewał się takiego ich kształtu: wiceszef klubu PiS Marek Suski został szefem gabinetu premiera (pierwsze informacje mówiły o innym stanowisku, patrz s. 34), wiceminister obrony Michał Dworczyk – szefem Kancelarii, a posłanka z Łodzi Joanna Kopcińska – rzeczniczką rządu. Nową dyrektorką generalną Kancelarii jest Magdalena Tarczyńska-Szymańska, jedyna w tym gronie osoba blisko związana z premierem – była dyrektorką generalną w resorcie rozwoju.

Z Kancelarią pożegnała się Elżbieta Witek (szefowa gabinetu Beaty Szydło), zostają w niej zaś Beata Kempa (pozostanie też w składzie Rady Ministrów), która będzie się zajmowała uchodźcami, oraz były rzecznik Rafał Bochenek. Na razie został też na stanowisku szefa Komitetu Stałego Henryk Kowalczyk, ale wkrótce i on odejdzie, być może do resortu rolnictwa.

Zmiany musiały być uzgodnione na linii Morawiecki–Kaczyński, choćby z tego względu, że Suski i Kopcińska zasiadali w komisji śledczej ds. Amber Gold, trudno natomiast przesądzić, na ile to premier przemeblował swe otoczenie, a na ile zostało mu ono przemeblowane. Zwolennicy Morawieckiego lansują tezę, że to sam premier wymyślił nominację Suskiego, by ten pomagał mu budować zaplecze w Sejmie. Może i tak było (choć posłowie PiS są przekonani, że to prezes zainstalował Suskiego w gabinecie premiera), ale być może Morawiecki odgadł po prostu wolę prezesa, który chciał mieć swojego człowieka tuż przy szefie rządu. A mało kto jest „człowiekiem Kaczyńskiego” w takim stopniu jak poseł z Radomia. Od miesięcy podkopywał Szydło, mając nadzieję, że zastąpi ją szef PiS, co utorowałoby mu drogę do rządu.

Ten plan się po części udał.

Polityka 1.2018 (3142) z dnia 26.12.2017; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 7
Reklama