Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Kilka pytań na początek

Osiem zagadek 2018 r.

Jaki będzie ten 2018 r. dla polskiej polityki, jakie kryje zagadki? Jaki będzie ten 2018 r. dla polskiej polityki, jakie kryje zagadki? Polityka
Wiele wskazuje na to, że PiS się dopiero rozkręca. Że przez dwa lata ustawiał grę po to, aby teraz zacząć strzelać gole. 2018 r. powie nam dużo o dalszych zamiarach rządzących i szansach opozycji.
Jeżeli PiS nie wygra w żadnym mieście z wielkiej szóstki – Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Gdańsku, Łodzi – to partia Kaczyńskiego nie będzie mogła przedstawiać wyborów jako sukcesu.Łukasz Piecyk/Reporter Jeżeli PiS nie wygra w żadnym mieście z wielkiej szóstki – Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Gdańsku, Łodzi – to partia Kaczyńskiego nie będzie mogła przedstawiać wyborów jako sukcesu.

W 2018 r., po długim czasie posuchy, odbędą się pierwsze od 2015 r. wybory, prawdziwy sprawdzian siły politycznej skonfliktowanych stron. Ten realny pojedynek może wiele zmienić. PiS wyraźnie się do próby szykuje – od zmiany ordynacji po zmianę premiera.

Ale ta rywalizacja nie jest równa. Rządzący przejęli wszystkie instytucje państwa, łącznie z tymi, które powinny pozostać w roli niezależnych arbitrów, chroniących prawa politycznych mniejszości. Padły złudzenia, jakie niektórzy łączyli z prezydentem Dudą, wyczerpuje się powoli potencjał ulicznych protestów. Wraca czysta polityka: partie, kampania, programy, liderzy, koalicje. Wybory są bezlitosne – to już nie debaty, seminaria, ideowe impresje, ale konkrety. Albo jeszcze więcej dla władzy, albo coś dla jej przeciwników. Jaki więc będzie ten 2018 r. dla polskiej polityki, jakie kryje zagadki? Kilka z nich poniżej.

1. Kto wygra wybory samorządowe?

To jedyne wybory, w których często nie ma oczywistego, jednego zwycięzcy, i to jest pewna szansa dla opozycji. Gdyby liczyć jako miarodajne poparcie dla partii w wyborach do sejmików wojewódzkich, to pierwsze głosowanie, które po paśmie sukcesów Platforma przegrała z PiS, odbyło się już w 2014 r., a nie rok później. Jednak wówczas powstały koalicje Platformy z PSL i utrzymały władzę w 15 z 16 województw. Jak się przewiduje, po wyborach w 2018 r. PiS odbierze z tej puli przynajmniej kilka województw – i to przy dobrym wyniku dawnego koalicjanta Platformy, czyli PSL. Jednak przy tak marnych dla opozycji sondażach jak dotychczas i posypaniu się partii ludowców klęska może być dużo większa. Zwłaszcza jeśli w PSL rozpocznie się rozliczanie prezesa Kosiniaka-Kamysza, nastąpi zmiana przywództwa, a nowy szef ludowców spróbuje dogadać się z PiS.

Polityka 1.2018 (3142) z dnia 26.12.2017; Temat roku; s. 14
Oryginalny tytuł tekstu: "Kilka pytań na początek"
Reklama