Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Karana wicemarszałek

Beata Mazurek Beata Mazurek Andrzej Iwańczuk / Reporter
Kontrowersyjna rzeczniczka PiS została wicemarszałkiem Sejmu.

Nowy szef MSWiA Joachim Brudziński oddał wicemarszałkowski fotel rzeczniczce partii Beacie Mazurek. We wniosku o jej powołanie wskazano jej „bogate doświadczenie zawodowe i parlamentarne oraz wybitne zdolności organizacyjne”. Trzeba dodać, czego we wniosku nie napisano, że jako jedyna z Prezydium Sejmu (marszałek i wicemarszałkowie) Mazurek znalazła się w gronie posłów ukaranych przez komisję etyki poselskiej. I to dwukrotnie. Raz za nazwanie Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN „zespołem kolesi, którzy bronią status quo poprzedniej władzy” – ukarano ją zwróceniem uwagi za naruszenie zasady dbałości o dobre imię Sejmu oraz zasady odpowiedzialności, ponieważ mimo kilkukrotnych wezwań nie stawiała się na posiedzeniach komisji i nie usprawiedliwiała swojej nieobecności.

Komisja uznała też, że i drugi raz Mazurek złamała te same zasady. Chodzi o jej wypowiedź: „To sytuacja, która nie powinna mieć miejsca, ale też ich rozumiem. Natomiast pamiętajmy o tym, co się dzieje, kiedy my organizujemy miesięcznice, jak jesteśmy atakowani”, która była odniesieniem do pobicia jednego z uczestników zorganizowanej przez KOD manifestacji przez mężczyzn ubranych w koszulki m.in. z napisami „Młodzież Wszechpolska”. W uzasadnieniu kary napisano, „iż wypowiedź, nosząca znamiona przyzwolenia dla jakiejkolwiek formy agresji i przemocy, zasługuje na potępienie, szczególnie jeśli za wypowiedzią wyżej przytoczoną, stoi poseł na Sejm RP”. Ciekawe, czy nowe stanowisko skłoni Beatę Mazurek do ostrożniejszych wypowiedzi.

Posłowie PiS mówią, że Beata Mazurek (rocznik 1967), absolwentka prywatnego warszawskiego liceum Sióstr Zmartwychwstanek i socjologii na KUL, zapracowała sobie na to zaszczytne stanowisko. – Prezes był bardzo zadowolony, kiedy Beata dzielnie stawała przeciwko opozycji i dziennikarzom, ale z drugiej strony jak na wicemarszałka, to może jest zbyt mało koncyliacyjna – mówi jeden z posłów PiS.

Polityka 3.2018 (3144) z dnia 16.01.2018; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 7
Reklama