Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Odwilż styczniowa

Przy-PISy Redaktora Naczelnego

Władza, dotąd demonstracyjnie nieustępliwa i nieomylna, jakby nagle się rozszczelniła i zaczęła wchłaniać postulaty opozycji.

W 93. miesięcznicę smoleńską, 10 stycznia 2018 r., Jarosław Kaczyński wygłosił ze swego postumentu bardzo ważne zdanie, oddające istotę tajemniczego zwrotu, jaki dokonuje się właśnie w polityce PiS. „Droga naprawy Rzeczpospolitej – mówił prezes – jest kręta, ale proszę wszystkich o zaufanie, ponieważ idziemy w jednym kierunku i razem dojdziemy do celu”. Spróbujmy to zdanie trochę rozebrać... Kluczem jest wezwanie „Ufajcie!” skierowane do wyborców PiS, albowiem nawet jeśli macie pytania, nie będzie wam dana odpowiedź. Nie wyjaśnimy więc, dlaczego tak znakomici, oddani sprawie ministrowie, jak Szyszko, Waszczykowski, Macierewicz, a nawet Radziwiłł, których tyle razy broniliśmy przed krytyką i atakami opozycji, nagle muszą odejść – bez publicznego dania racji, bez oficjalnego podziękowania i podsumowania, bez prawa do zabrania głosu. Tak jak wcześniej odeszła premier Beata Szydło. A dlaczego nie można publicznie wyjaśnić powodów ich dymisji? Bo trzeba by przyznać, że jakieś powody były. A nie wolno się tłumaczyć, bo to dałoby argumenty naszym wrogom. Droga partii może być kręta i niezrozumiała, lecz nie możecie wątpić, że kierunek jest słuszny. Oczekujemy od was jedynie wiary, lojalności i milczenia. (Skądinąd nie dziwię się, że PiS nazywa partyjne spotkania na Krakowskim Przedmieściu uroczystościami religijnymi).

Sposób, w jaki rządząca formacja przełknęła gorycz rekonstrukcji, świadczy, że nie ma tam potencjału buntu, mimo że styczniowa odwilż skazała partię i jej sympatyków na torturę połykania własnego języka. Skala samozaprzeczania jest bowiem, jak prawie wszystko w tej partii, groteskowa. W MON – chociaż propaganda PiS wciąż podtrzymuje tezę, że czasy Macierewicza były dla polskiej armii najlepsze w historii – trwa personalna czystka, ludzie Macierewicza tracą posady, zawieszone zostały decyzje i kontrakty.

Polityka 4.2018 (3145) z dnia 23.01.2018; Komentarze; s. 6
Oryginalny tytuł tekstu: "Odwilż styczniowa"
Reklama