Ofensywa wdzięku
Polski desant wdzięku i uśmiechu, dowodzony przez generałpremiera Morawieckiego, został zrzucony na Brukselę w celu rozpoznania sojusznika przed bitwą zaplanowaną na luty.

Ratunku! Dyplomacja polska rozpoczęła ofensywę wdzięku i uśmiechów. Na razie uśmiech jest na eksport, „chapeaux bas” i „herzlich good bye”, ale co będzie, jak zaczną się uśmiechać w kraju? Generałowie wystrzeleni z wojska – przez trio Macierewicz, Kownacki, Misiewicz – nie wykluczają oblężenia Warszawy przez oddziały wdzięku i uśmiechu. Mają temu służyć ćwiczenia uroku na strzelnicach, jak Polska długa i szeroka.

Podobnie jak ponad 70 lat temu ukraiński i białoruski fronty wdzięku będą się przetaczać przez Polskę od Wschodu, gdzie Macierewicz zgromadził nasze siły, na Zachód, aż do Brukseli.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną