Polskie strategie przetrwania na trudne czasy

Piramida zwierząt (czyli kogut górą)
Szukając rozrywki przy świątecznym stole, udekorowanym kogucikami, zajączkami, z barankiem pomiędzy, można by zadać pytanie, w jakie role wchodzimy my sami: kogutów, zajęcy czy baranów? A potem, już serio, zastanowić się nad konsekwencjami.
Kogut czasem tylko stroszy pióra, podpisuje petycje i odezwy, zaprasza znajomych do salonu na dyskusje o Polsce, podejmuje dyskusje w pracy. Ale czasem angażuje się naprawdę i na ostro.
Igor Morski/Polityka

Kogut czasem tylko stroszy pióra, podpisuje petycje i odezwy, zaprasza znajomych do salonu na dyskusje o Polsce, podejmuje dyskusje w pracy. Ale czasem angażuje się naprawdę i na ostro.

Baranek, kogucik i zajączek. Są z różnych tradycji. Reprezentują raz głębokie, chrześcijańskie symbole – jak Baranek Boży i zmartwychwstanie – innym razem całkiem błahe skojarzenia z wiosną i prezentami dla dzieci – jak zając. W niejednym domu staną jednak w pełnej zgodzie obok siebie na świątecznym stole. A przy tych stołach zasiądziemy my. Przekonani, że wokół źle się dzieje, a za tempem zmian już nie sposób nadążyć. Zmęczeni. Po tych wszystkich transformacjach, globalizacjach, po wielu latach ciężkiej pracy, gdy to zostaliśmy rzuceni na zbyt głębokie wody, a teraz jeszcze uwikłaliśmy się w ostry podział polityczny.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj