Polski parlament stał się wydmuszką

Sejm wygaszany
Sejm wygląda tak, jakby ogłoszono najwyższy stopień zagrożenia terrorystycznego. Brakuje tylko wozów opancerzonych. W rzeczywistości instytucja przy Wiejskiej znaczy coraz mniej.
Barierki przed Sejmem są atrakcją turystyczną stolicy.
Rafał Guz/PAP

Barierki przed Sejmem są atrakcją turystyczną stolicy.

Parlament – wbrew swojej nazwie – przestaje być miejscem debaty: parlamentarzyści opozycji nie mogą wykonywać praw i obowiązków posła i senatora: brać udziału w dyskusji, składać wniosków i poprawek, a nawet głosować – czyli uczestniczyć w stanowieniu prawa. Parlament przestaje być też miejscem stanowienia prawa godnego tej nazwy, zważywszy na jakość procesu legislacyjnego. Podzielił los Trybunału Konstytucyjnego i Krajowej Rady Sądownictwa: został – jak to ujmują prawnicy – „wydrążony z treści”, jakie nadała mu konstytucja.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj