Kraj

Cichosza

Państwo, które jest głównym młotkowym, jeśli chodzi o podcinanie skrzydeł obywatelom, specjalizuje się w stygmatyzacji.

Ludzie chcą nas uciszać. Na małą i dużą skalę. Kiedy byłyśmy dziećmi, przykazywano nam, żeby „się nie drzeć”. Podrosłyśmy, ale wciąż nas uciszano. W szkole nie mogłyśmy źle mówić o rządzących, w kościele nie miałyśmy prawa o nic zapytać, bo wszędzie czaiły się dogmaty wiary. Chciałyśmy wiedzieć, czemu na przykład nie ma kobiet księży, a traktowano nas jak wścibskie podżegaczki. Nie prowokuj księdza tymi pytaniami, dziecko. Uwierz – to ci musi wystarczyć. Byłyśmy dziewczynkami rozbudzonymi intelektualnie i naprawdę nas interesowało, czemu pierwsza kobieta została księdzem w Kościele anglikańskim w Stanach dopiero w 1944 r.

Polityka 21.2018 (3161) z dnia 22.05.2018; Felietony; s. 95
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Polska ma ludzi na sumieniu. A ja? Co z moim sumieniem?

Taktyka stanu wyjątkowego i bezwzględnych pushbacków nie przyniosła spodziewanych rezultatów. Łukaszenka nadal prowadzi swój sabotaż, a nawet go nasila. Polska ma ludzi na sumieniu. A ja? Co z moim sumieniem?

Renata Lis
23.09.2021