A jednak Marks
Niczym mesjasz Karol Marks zjednoczył ludzkość wokół wiary w godność każdego człowieka, nawet najbiedniejszego.

Współczesny Zachód opiera się na kompromisie między liberałami, konserwatystami i socjalistami. Stoimy na trzech nogach, lecz niestabilnie. Przydałaby się czwarta. Najlepiej złota, bo pieniądze rozwiązują problemy i stabilizują świat. Gdy wszyscy żyją po ludzku, możliwy jest świat bez wojny i totalitaryzmu. Na szczęście ta socjalistyczna prawda przebiła się do powszechnej świadomości – nawet zatwardziali wyznawcy wolnego rynku wiedzą, że bogaci mają się lepiej, gdy biedni nie są nędzarzami, a rząd zapewnia oprócz policji jeszcze parę innych rzeczy.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj