Kraj

Ona, czyli my

Patriarchalny układ trzeba zmieniać. Ale raczej nie tak, jak część organizacji, która wystawiła swoje stoiska w kuluarach konferencji.

Jako osoby ciekawe świata wybrałyśmy się na konferencję European Development Days, która odbyła się w Brukseli pod szumnym hasłem: „Kobiety i dziewczyny w awangardzie rozwoju: ochrona, wzmocnienie, inwestycja”. Chociaż na każdym panelu padało słowo „gender”, ani razu nie trafił w nas piorun. Mało tego, obecne na konferencji królowe Hiszpanii i Belgii bez skrupułów odmieniały potwora dżendera przez wszystkie przypadki, łącząc z takimi pojęciami jak „różnorodność” czy „demokracja”.

Polityka 25.2018 (3165) z dnia 19.06.2018; Felietony; s. 95
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021