Kraj

Ona, czyli my

Patriarchalny układ trzeba zmieniać. Ale raczej nie tak, jak część organizacji, która wystawiła swoje stoiska w kuluarach konferencji.

Jako osoby ciekawe świata wybrałyśmy się na konferencję European Development Days, która odbyła się w Brukseli pod szumnym hasłem: „Kobiety i dziewczyny w awangardzie rozwoju: ochrona, wzmocnienie, inwestycja”. Chociaż na każdym panelu padało słowo „gender”, ani razu nie trafił w nas piorun. Mało tego, obecne na konferencji królowe Hiszpanii i Belgii bez skrupułów odmieniały potwora dżendera przez wszystkie przypadki, łącząc z takimi pojęciami jak „różnorodność” czy „demokracja”.

Polityka 25.2018 (3165) z dnia 19.06.2018; Felietony; s. 95

Czytaj także

Świat

NIEMCY: Berlin ciągnie do Moskwy

Osiem dekad po pakcie Ribbentrop-Mołotow w Niemczech rośnie presja na kolejną odwilż w relacjach z Rosją. Działania polskiego rządu raczej nie studzą tego zapału.

Adam Krzemiński
02.09.2019