Instytut Czarnej Profesury
Czerwona profesura zawyła z bólu. „Ależ to ich boli!” – piszą z satysfakcją na prawicy.

Jedno trzeba Prawu i Sprawiedliwości przyznać: jest pracowite, zaangażowane, niezmordowane, przebiegłe i pełne inwencji, jeśli chodzi o wypieranie innych z życia publicznego i wciskanie swoich w każdą szczelinę. Im nie jest wszystko jedno. Małgorzata Wassermann z dumą powiedziała, że po to poszła do polityki, „żebyście z niej na zawsze odeszli”. Przynajmniej nie udawała, że ma bardziej wzniosłe cele (nie mówiąc o manierach).

Nie mogłem więc się doczekać, kiedy wreszcie dobiorą się do wyższych uczelni, a konkretnie do czerwonej profesury, która uwiła sobie gniazdka na uniwersytetach.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj