Kraj

Instytut Czarnej Profesury

Czerwona profesura zawyła z bólu. „Ależ to ich boli!” – piszą z satysfakcją na prawicy.

Jedno trzeba Prawu i Sprawiedliwości przyznać: jest pracowite, zaangażowane, niezmordowane, przebiegłe i pełne inwencji, jeśli chodzi o wypieranie innych z życia publicznego i wciskanie swoich w każdą szczelinę. Im nie jest wszystko jedno. Małgorzata Wassermann z dumą powiedziała, że po to poszła do polityki, „żebyście z niej na zawsze odeszli”. Przynajmniej nie udawała, że ma bardziej wzniosłe cele (nie mówiąc o manierach).

Nie mogłem więc się doczekać, kiedy wreszcie dobiorą się do wyższych uczelni, a konkretnie do czerwonej profesury, która uwiła sobie gniazdka na uniwersytetach.

Polityka 30.2018 (3170) z dnia 24.07.2018; Felietony; s. 86

Czytaj także

Nauka

Skąd dramatyczne wahania liczby infekcji covid-19?

Czym tłumaczyć gwałtowny spadek raportowanych zakażeń koronawirusem? Rozmawiamy z dr. Franciszkiem Rakowskim z ICM, który modeluje przebieg pandemii od samego jej początku.

Karol Jałochowski
26.11.2020