Kraj

Lekcja języka

Brutalny język władzy

Brutalność języka jest trwałym elementem naszej kultury politycznej. Brutalność języka jest trwałym elementem naszej kultury politycznej. Martin Barraud / Getty Images
Kto włada językiem, ten panuje nad rzeczywistością. Czyli dlaczego codzienne hejty poseł Pawłowicz nawet w części nie są tak groźne, jak niedawne słowa ministra Błaszczaka o „sodomitach”.
Używane przez Kaczyńskiego epitety trwale weszły do polszczyzny, choć prezes traktował je użytkowo.Kacper Pempel/Reuters/Forum Używane przez Kaczyńskiego epitety trwale weszły do polszczyzny, choć prezes traktował je użytkowo.

O tym, że w studiu TV Trwam polski minister obrony powiedział o „paradzie sodomitów”, poinformował na swych łamach nawet „New York Times”. U nas obelga wywołała jedynie chwilowe oburzenie części opinii publicznej. Po czym, przykryta wydarzeniami kolejnych dni, bezpiecznie zaległa w przepastnych internetowych repozytoriach pisowskiej mowy nienawiści. Najwyraźniej już przywykliśmy, że tak się teraz w Polsce mówi, i nie ma na to rady. Ale nie wolno się z tym godzić.

Klisze językowe tylko pozornie opisują rzeczywistość.

Polityka 35.2018 (3175) z dnia 28.08.2018; Polityka; s. 16
Oryginalny tytuł tekstu: "Lekcja języka"

Czytaj także

Społeczeństwo

Wojna państwa Marcinkiewiczów

Historia Izabeli i Kazimierza Marcinkiewiczów toczy się jak wieloodcinkowy serial. Ale to, co długo było celebrycką, plotkarską farsą, w najnowszych odsłonach nabiera cech greckiej tragedii. Spór byłego premiera z byłą żoną to przypadek rozwodu publicznego, z wykorzystaniem mediów oraz nowych instytucji prawnych.

Martyna Bunda
06.08.2019