Kraj

Zaskakujące kariery prokuratorów od taśm

Kto skorzystał na aferze taśmowej

Na aferze podsłuchowej skorzystali prokuratorzy z wydziału śledczego praskiej prokuratury okręgowej i podległych jej rejonówek. Na aferze podsłuchowej skorzystali prokuratorzy z wydziału śledczego praskiej prokuratury okręgowej i podległych jej rejonówek. Leszek Zych / Polityka
Patrząc na działania prokuratorów w aferze podsłuchowej, można odnieść wrażenie, że po zmianie władzy każdy na niej skorzystał. Niektórzy już wcześniej wyspecjalizowali się w prowadzeniu spraw, które stawiały ludzi PO w niekorzystnym świetle.

Wszystko wskazuje na to, że zawiodły nie tylko służby, ale także prokuratura, która w wyjaśnianiu podsłuchów ograniczyła się jedynie do „biznesowo-finansowego” wątku, pomijając udział ludzi PiS i rosyjskich służb. To, co rzuca się w oczy, to wybór do śledztwa podsłuchowego jednych z najlepszych prokuratorów, a na pewno doświadczonych w prowadzeniu spraw, w których ważni ludzie związani z PO pojawiali się w kompromitującym kontekście. Jak na nagraniach kelnerów.

Jedną z nich jest sprawa zaniedbań przy organizacji lotów do Smoleńska.

Polityka 43.2018 (3183) z dnia 23.10.2018; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 12
Oryginalny tytuł tekstu: "Zaskakujące kariery prokuratorów od taśm"

Czytaj także

Kraj

Jak leśnicy sami sprywatyzowali Lasy Państwowe

Prywatyzacją lasów politycy straszą nas regularnie. Zawsze wtedy, gdy partykularne interesy leśnego lobby i jego politycznych protektorów wydają się zagrożone. Samym jednak lasom przekazanie w prywatne ręce nigdy nie groziło. PiS wykreowało wroga, żeby nas przed nim bronić.

Joanna Solska
01.09.2015