Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Sędziowie, których ma nie być

Mizerski na bis

Polityka
Trwa dyskusja o tym, na straży czego stoi obecna Krajowa Rada Sądownictwa.

Do niedawna obowiązywała zasada, że KRS stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Ale zdaniem partii rządzącej ta koncepcja się nie sprawdziła, dlatego stara KRS została zastąpiona nową, której zadaniem jest stanie na straży interesów tej partii. Być może nowa KRS stanie również na straży niezawisłości niektórych sędziów, o ile nie będą partii rządzącej prowokować. Albo wydawać wyroków na jej wysokich funkcjonariuszy, jak sędzia Łączewski, który w 2015 r. skazał na trzy lata więzienia szefów CBA Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.

Po czymś takim Krajowej Radzie trudno będzie obronić niezawisłość sędziego Łączewskiego, zwłaszcza że rzeczniczka rządu pani Kopcińska stanowisko partii rządzącej przedstawiła bardzo jasno: „Chcemy, żeby już nigdy więcej nie było sędziego Łączewskiego i innych, którzy mają pewne karty, których nie powinien mieć sędzia orzekający wydający sprawiedliwe wyroki”. O jakie karty chodzi, nie powiedziała, ale miejmy nadzieję, że KRS to ustali i sędziom takim jak Łączewski te karty zabierze, aby dłużej nie mogli się nimi posługiwać.

Mający nigdy więcej nie być sędzią Łączewski zapytał KRS, jakie kroki zamierza podjąć w związku ze słowami Kopcińskiej, co pokazuje, że zupełnie nie rozumie on, do czego ta instytucja obecnie służy. Podobnym brakiem zrozumienia wykazała się dziennikarka onet.pl, pytając przewodniczącego KRS sędziego Mazura, co KRS zrobi w związku z niedawną decyzją Trybunału Sprawiedliwości UE. Sędzia oczywiście wyjaśnił, że KRS jako jeden z filarów trójpodziału władzy nic nie zrobi, zanim nie skonsultuje się z pozostałymi filarami rządem i Sejmem, co jest konieczne, „bo jak te trzy filary działają osobno, to w działania wkrada się niezborność”.

Aby uniknąć niezborności, sędzia Mazur musi się dowiedzieć, co ma robić, i nie widzi w tym nic złego, bo chociaż KRS jest ciałem w pełni niezależnym, to jak twierdzi „wszyscy działamy w ramach jednego aparatu państwowego”.

Polityka 44.2018 (3184) z dnia 29.10.2018; Felietony; s. 99
Oryginalny tytuł tekstu: "Sędziowie, których ma nie być"
Reklama