Kraj

Niepodległość bez jedności

100-lecie niepodległości: ukradzione święto

Pomysł prezydenta, aby obie strony spotkały się na Marszu Niepodległości, pośród falang i mieczyków Chrobrego, był kuriozalny. Pomysł prezydenta, aby obie strony spotkały się na Marszu Niepodległości, pośród falang i mieczyków Chrobrego, był kuriozalny. Marek Kwiatkowski / Polityka
Kultywowanie rocznic odzyskania niepodległości, zamiast skłaniać do historycznego realizmu i odpowiedzialności, staje się rytuałem, w dodatku skradzionym przez prawicowych radykałów.
Dla większości uczestników Marszu Niepodległości to tylko corocznie odtwarzana zabawa w polityczny radykalizm. Niemniej prawica uwielbia takie przebieranki i historyczne rekonstrukcje.Forum Dla większości uczestników Marszu Niepodległości to tylko corocznie odtwarzana zabawa w polityczny radykalizm. Niemniej prawica uwielbia takie przebieranki i historyczne rekonstrukcje.

Miało być hucznie, wzniośle, z przytupem. Na stulecie niepodległości rządzący ostrzyli sobie zęby od dawna. W końcu dostali w prezencie od losu niecodzienną okazję poprowadzenia narodu w wielkim patriotycznym korowodzie. Scenariusz obchodów jednak nie porywa. Nawet nie spróbowano wyjść poza sztampę patriotycznej akademii. Nie ma tu nic, co by podkreślało wyjątkowość tej rocznicy. Jedynie jeszcze więcej tego samego, co zwykle.

Akcję wspólnego śpiewania hymnu rządzący reklamują jako akt konsolidacji wspólnoty o dziejowej niemal doniosłości.

Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Syn, który nie rozstał się ze swoją matką – częsta przyczyna małżeńskich kryzysów

Prof. Bogdan de Barbaro o relacjach z teściowymi i teściami, babciami i dziadkami.

Agnieszka Krzemińska
17.04.2019
Reklama