Kraj

Podchody, obchody

Weekend niepodległościowy

W Warszawie mało brakowało, żeby na ulicach nie dominował nikt prócz narodowców. W Warszawie mało brakowało, żeby na ulicach nie dominował nikt prócz narodowców. Leszek Zych / Polityka
Uroczystości 100-lecia odzyskania niepodległości podzieliły się na oficjalne i nieoficjalne, legalne i nielegalne oraz na publiczne i prywatne. Bardzo trudno było rozróżnić, które są które i kto za co bierze odpowiedzialność.
Leszek Zych/Polityka

Atrakcji na niepodległościowy weekend zapowiedziano w całej Polsce mnóstwo. Nie tylko patriotycznie pompatycznych i podniośle religijnych, także tych rozrywkowych i biesiadnych. Biegano, chodzono, by czcić rocznicę. Przez Poznań przeszła parada świętomarcińska. Na piknikach w całym kraju masowo jedzono grochówkę z kotłów wojskowych. Grano polskie koncerty niepodległościowe w dalekich miastach świata. Były gry historyczne o polskiej drodze z zaborów do wolności. Warsztaty patriotyczne dla dzieci.

Polityka 46.2018 (3186) z dnia 13.11.2018; Temat z okładki; s. 15
Oryginalny tytuł tekstu: "Podchody, obchody"

Czytaj także

Ludzie i style

Jak amerykańskie flippery z Francji do Polski trafiły

Flippery, czyli zręcznościowe, elektromechaniczne maszyny do grania, były kiedyś obowiązkowym elementem wyposażenia w barach, hotelach i... nocnych klubach. O ich losach opowiada Marek Jasicki, który importował je z Francji do Polski.

Łukasz Dziatkiewicz
15.09.2019