Kraj

Dyskretny urok Beaty Szydło

Mizerski na bis

Polityka

Przyznam, że szanuję subtelny styl Beaty Szydło, która powierzoną jej przez Mateusza Morawieckiego funkcję wicepremiera ds. społecznych pełni w sposób tak dyskretny, żeby nie było nic widać. To miłe, że w odróżnieniu od niektórych hałaśliwie lansujących się kolegów, Szydło ze swoją pracą dla Polski nie narzuca się nam i nie kłuje w oczy tylko po to, żeby wzbudzić zazdrość albo pusty podziw.

Kolumny aut z Beatą Szydło na pokładzie przemierzają kraj cicho, nie epatując niepotrzebnymi sygnałami dźwiękowymi.

Polityka 46.2018 (3186) z dnia 13.11.2018; Felietony; s. 99
Oryginalny tytuł tekstu: "Dyskretny urok Beaty Szydło"

Czytaj także

Społeczeństwo

Wojna państwa Marcinkiewiczów

Historia Izabeli i Kazimierza Marcinkiewiczów toczy się jak wieloodcinkowy serial. Ale to, co długo było celebrycką, plotkarską farsą, w najnowszych odsłonach nabiera cech greckiej tragedii. Spór byłego premiera z byłą żoną to przypadek rozwodu publicznego, z wykorzystaniem mediów oraz nowych instytucji prawnych.

Martyna Bunda
06.08.2019