Kraj

Prawdziwa afera

Śledztwo od początku polityczne

Obywatel Janek

Ta „prawdziwa afera KNF” – jak nazwał prokurator krajowy Bogdan Święczkowski śledztwo, w którym CBA zatrzymało w ubiegłym tygodniu byłe kierownictwo KNF – toczy się ponad dwa lata. I od początku było polityczne. Według ustaleń POLITYKI śledztwo zostało wszczęte na wniosek byłego posła PiS Przemysława Wiplera, i dopiero po tym, jak Ziobro przejął prokuraturę. Wcześniej, wiosną 2015 r., Wipler złożył w warszawskiej prokuraturze dwa zawiadomienia o popełnieniu przestępstw związanych ze SKOK.

Polityka 50.2018 (3190) z dnia 11.12.2018; Ludzie i wydarzenia. Kraj; s. 9
Oryginalny tytuł tekstu: "Prawdziwa afera"

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Świat

Demonstrancie, pokaż twarz!

Zakazy zakrywania twarzy podczas demonstracji mnożą się nie tylko w państwach autokratycznych, ale też na Zachodzie. Czy możliwa jest demokracja bez anonimowości?

Jędrzej Winiecki
15.10.2019