Prorosyjskie sympatie wiceministra Andruszkiewicza

Na łańcuszku
Wraz z nominacją Adama Andruszkiewicza radykalna prawica weszła do rządu. A wraz z nią jej jawna ksenofobia i prorosyjskie sympatie.
Trudno uznać kompetencje Andruszkiewicza jako przystające do zagadnień związanych z cyfryzacją.
Darek Golik/Forum

Trudno uznać kompetencje Andruszkiewicza jako przystające do zagadnień związanych z cyfryzacją.

Gdy media obiegła wiadomość o nominacji byłego szefa Młodzieży Wszechpolskiej i działacza ONR na wiceministra cyfryzacji, hitem Facebooka stał się fragment raportu węgierskiego instytutu badawczego Political Capital.

Opublikowany przed dwoma laty dokument w całości dotyczy kremlowskiej strategii wywierania wpływu na kraje Europy Środkowo-Wschodniej. Pokazuje, jak rosyjskie służby starają się mieszać w polskiej polityce. Najbardziej elektryzującym fragmentem okazała się tabela z nazwiskami mniej i bardziej znanych polityków, którzy świadomie lub nie wspierają rosyjskie wysiłki.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj